sobota, 26 czerwca 2010

Chwalę się...haft maleństwa część 2

No i mamy wakacje-czas na który czekałam od ładnych kilku tygodni. Taką niespodziankę przygotował mi Kubuś przynosząc do domu dzisiaj świadectwo klasy piątej:

To kolejny powód do dumy jaki daje mi mój syn.
Oleńka również pięknie skończyła pierwszą klasę a zważywszy na fakt, że zaczęła edukację jako sześciolatka , zrobiła ogromny krok do przodu i zasługuje w pełni na pochwałę mamy i zasłużony odpoczynek.
Ja natomiast troszkę ruszyłam do przodu z haftem , który mam na tamborku już od jakiegoś czasu. Ostatnio wyglądał tak:

dzisiaj jest tak:

teraz już wiadomo co powstaje, więc zdradzę że mam plan aby haft zdobił okładkę albumu Nicolki. Mam nadzieję że wkrótce pokażę kolejne strony powstajacego albumu.

Myślę , że hafcik teraz nabierze tempa ponieważ 9 lipca wylatuję na dwutygodniowy urlop i chcę zabrać hafcik aby maksymalnie go przyspieszyć, a przy tym odpocząć i nabrać sił, bo czuję już potworne zmęczenie pracą , firmą i szkołą dzieciaków.A czas urlopu dla nas to jedyny moment w roku kiedy możemy odizolawać się od telefonów, maili, firmy i pobyć tak naprawdę ze sobą i z dziećmi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy