Kiedy zobaczyłam prognozy z taką temperatura jak za oknem- a jak wiadomo w górach jest sporo wiecej niż zapowiada się w TV, musiałam znów spróbować coś uszyć. Tym razem to coś to polarkowa kurteczka dla mojej yorkowej suni
serducho mnie bolało jak widziałam jak się trzęsie na spacerkach i tak powstało takie oto wdzianko z kapturkiem
a teraz chętnie nawet po spacerkach układa łapki w łóżeczku w mieciutkiej kurteczce