Zostałam poproszona o wykonanie kilkunastu czekoladowych kartek na Dzień Nauczyciela.
Niestety ciagle brak mi czasu mimo , że chwilowo nie pracuję.
Niektórzy podejmują nowe wyzwania w styczniu a ja daleka od tego podjęlam się znów nauki języka aby wreszcie zacząć moją wymarzoną pracę jako pilot wycieczek. Uznałam, że skoro coś sie skończyło (nie mam juz własnej firmy) trzeba życie wziąć za rogi i może chociaż spróbować spełniać marzenia. Moja nauka to jedno , a dzieci to drugie- walczę więc aby niczego nie przeoczyć- co kończy się przerabianiem chemii fizyki i innych zupelnie już zapomnianych rzeczy:) Poza tym zupełnie na marginesie od kilku tygodni walczę również o powrót do wagi sprzed kilku lat co oznacza mnóstwo wyrzeczeń i osobne gotowanie . Ale efekty jakie już są (a są ogromne-straciłam prawie połowę z 15kg , które sobie założyłam) mobilizują. I mam nadzieję do moich urodzin 4 listopada zrzucić wszystkie założone kg:))
W każdym razie na razie powstała pierwsza czekoaldowa kartka-idealnie kolorystycznie pasujaca do wyzwania nr 39 w Szufladzie
a już wkrótce pokażę ciag dalszy -jak tylko powstanie:))
.