czwartek, 21 października 2010

JESIEŃ jest piękna... kolejna karta albumu

I znów jestem nudna bo pokażę kolejny malutki fragment albumu Nickosi-tym razem praca powstała nie tylko jako kolejna karta albumu, ale przede wszystkim na Konkurs Festiwalowy pt. Jesień jest piękna.

poniedziałek, 18 października 2010

Karteczkowy Dzień Nauczyciela część 1

Tak jak niedawno pisałam w trakcie mojej blogowej ciszy jednak coś robiłam. Jak to ja dałam się nabrać na całą serię karteczek na Dzień Nauczyciela . Już taka jestem , że lubię wyzwania a była to dla mnie mobilzacja żeby zrobić, bo jak się podjęłam to już trzeba słowa dotrzymać. Powstały na prośbę mojego chrześniaka Łukasza dla 47 nauczycieli gimnazjum. Dwie noce(całe) dwa dni i ...są:
to tylko niewielki fragment całości-powstało kilkanaście wzorów-wszystkie wzory powstawały w głowie na bieżąco. Tym trudniej było bo czasami nad jednym spędzałam niezadowolona kilka godzin. To jak wyglądało moje mieszkanie widziała tylko Mirka moja siostra , która mi pomagała. Inaczej byłoby więcej nocy.Na ten czas pozbyłam się rodzinki z domu bo moja najmłodsza blisko dwuletnia córcia uwielbia te kartkowe klimaty.
A tak wygląda kiedy po kryjomu dobrała się do mojego hobbystycznego królestwa- ja tylko nakrzyczałam a ile było żalu... taka fajna zabawa była a mama zepsułaaaaaaaaaa!!!

niedziela, 17 października 2010

Na ślub cz.2

Tak jak obiecałam dzisiaj pokażę resztę tajemniczej przesyłki dla Państwa Młodych
W komplecie znalazły się dwa ręczniki z imionami i datą ślubu

oraz dla osłodzenia Nowej Drogi Życia Tort

pomysł na tort znazłam na blogu
Bo-Art -od razu wiedziałam , że muszę go zrobić. A że trafiła sie wspaniała okazja ślubu mojej koleżanki , której od zawsze dobrze życzę, więc wykonałam tort , który pełen cukierków trafił do nowożenców.

i już gotowy do wręczenia

wraz z pozostałą częścią
paczuszka jak pisałam została wręczona przez Łukasza, które na tą okazję ubrał specjalnie garnitur

Przygotowanie całości mimo że czasochłonne sprawiło mi mnóstwo frajdy i radości- mam nadzieję , że świeżo upieczonym małżonkom również...

sobota, 16 października 2010

Na ślub cz.1

Ostatnie parę dni- a właściwie nocy spędziłam nad przygotowaniem 3- częściowej niespodzianki dla dzisiejszej Pary Młodej. Dziś pokażę tylko karteczkę jaka trafiła w przesyłce do rąk Pani Młodej dzieki mojemu prywatnemu kurierowi.Kurierem był mój chrześniak- Łukasz

kropeczki widoczne na zdjęciach to brokat , który w realu nadaje całości świetnego wyglądu. Zdjęcia robione były bez lampy i nie widać faktycznego efektu

karteczka zapakowana w pudełko

A co jeszcze było w przesyłce pokażę już wkrótce...

wtorek, 28 września 2010

Tak bywa raz na wozie raz pod wozem...

Od kilku dni zbierałam się aby pokazać te marne kilkadziesiąt krzyżyków które udało mi się zrobić na kalendarzowym hafcie. Niestety ciagle coś wypadało. A te kilka cieplutkich dni wykorzystałyśmy z Nickusią na wspólne spacerowanie.
Mała rozgadała się na dobre powtarza każde słowo bez wyjatku a więkoszość z nich doskonale rozumie. Zdążyła też popisać zeszyty moich domowych uczniów, powyrywać kartki lektury Kuby (ku jego ogromnej uciesze!) zrobić hieroglify na ścianach, zrobić autografy na moich firmowych dokumentach, namalować obrazek na pierwszej stronie zeszytu do przyrody klasa 6 oraz koniecznie potwierdzić swoim skromnym podpisem uwagę w zeszycie Oli.
Moje ciagłe braki czasu i roztargnienie dziś siegnęły zenitu kiedy potwierdziła się niezbyt przyjemna dla mnie diagnoza. Ostatnie dni kiedy czekałam na potwierdzenie , że konieczna będzie operacja były okropne. Dziś wiem , że czeka mnie kolejna już w moim życiu a na dodatek wcale nie wiadomo czy pomoże. I napewno daleko od domu. Muszę mieć wszczepiony implant do ucha bo od kilku miesięcy tracę słuch. Jeśli operacja wogóle pomoże to tylko na jakiś czas, nie wiadomo kiedy i czy choroba zaatakuje zdrowe ucho.Nie da się tego leczyć farmakologicznie ani nawet opóźnić .Nie dość że od blisko 8 lat cierpię na zaburzenia błędnika -muszę unikać wszystkiego co się rusza -żadne tańce,światła, zabawy na weselach, kino ,a nawet wieczorne spacery po zmroku, czy wesołe miasteczka etc. to jeszcze to. Wszystko to na samą myśl wzmaga u mnie zawroty głowy. Teraz jestem przerażona co mnie czeka, boję się a jednocześnie wiem że nie mam wyjścia.Muszę spróbować. Mam dopiero 35 lat . Najchętniej schowałabym się pod łóżko i zapomniała o wszystkim. Może o blogu też!?

niedziela, 19 września 2010

Kolejna kartka albumu...

Niestety w ostatnim czasie mam tak duzo pracy zawodowej, że zaniedbuję totalnie i całkowicie wszystko inne. Oprócz tego szkoła moich maluchów plus Nickosia dają mi zajęcia na jakieś 18 godzin na dobę. W nocy pracuję aby w dzień zająć sie małą córcią i na nic wiecej nie starcza czasu. Mam zaległości w czytaniu Waszych blogów nad czym ubolewam okropnie bo to daje mi czasami chwilę odpoczynku od szarości i monotonii dnia.(ale nadrobię napewno!) Udało mi się w weekend skraść na tyle czasu aby zrobić kolejną kartkę albumu. Tym razem zatęskniłam za latem ale ubiegłorocznym

poniedziałek, 13 września 2010

Plan lekcji inaczej

Korzystając z kilku wolnych chwil zrobiłam Oli tło do planu lekcji-wszystko po to aby było nie tylko ładniej, ale praktyczniej. Wydruk z rozpisem lekcji można wymienić nie niszcząc całości

niedziela, 12 września 2010

Ciasteczka -czyli beztalencie w kuchni...

Tak tak kuchni nienawidzę, najchętniej przerobiłabym ją na pokój -byłoby wiecej pożytku. Ale dziś Oleńka namówiła mnie na coś słodkiego. Zrobiłyśmy moje ulubione ciacha, które generalnie jadam tylko na wielkich uroczystościach. Z komunii mojego syna mało co pamietam,tak byłam przejęta,ale smak orzeszków... mniam chyba do końca życia zapamiętam. Tak więc postanowiłam, przygotowałam i ... wyszło:

Nie przypuszczałam , że kiedyś się odważę . Wiadomo cudo to to nie jest -w moim wydaniu nie może być , ale w smaku pycha. Sporo pomagała mi Oleńka a teraz całość leżakuje w lodówce czekając na niedzielę.
a dla chętnych przepis:
ciasto:
20dag mąki
14dag masła
10dag zmielonych orzechów włoskich
10dag cukru pudru
całość wyrobić na jednolitą masę, wycinać malutkie krążki i wylepiać foremki o kształcie orzeszków, piec w temp.200 stopni
masa:
10dag masła
12dag zmielonych orzechów wloskich
żółtko
12dag cukru pudru
2 łyżki spirytusu
łyżka kakao
mase utrzeć , zlepiać po dwa ciasteczka
posypać cukrem (lub jak ja zamoczyłam połowę w polewie czekoladowej)
kiedyś był straszny problem z foremkami ale obecnie foremki można kupić na allegro lub (udało mi się ) w sieci Leclearc

wtorek, 7 września 2010

Letnia zakładka

Niestety ostatnio znów totalnie brak mi czasu na cokolwiek, mam zaległości chociaż chęci wielkie.Początek roku szkolnego oznacza jeszcze wiecej obowiązków,a w pracy ciagle nadmiar do zrobienia.
Ale udało mi się urwać jeden wieczór i powstała taka mała zakładka pergamano dla pewnej dziewczynki. Mam nadzieję , że spodoba się nowej właścicielce.
powstała na tęczowej kalce , a na niej jeszcze resztki lata które kocham

niedziela, 29 sierpnia 2010

Szkolne dekoracje

Znów (jak zwykle) przygotowałam mojej Oleńce dekorację do klasy. W tym roku sala lekcyjna Oleńki będzie nie tylko inna ale i świeżo po remoncie. Napewno będzie im przyjemnie zasiąść w ławkach kiedy na ścianach będą takie oto dekoracje. Jedna na pożegnanie lata, druga już o jesieni
Zdjęcia niestety słabe , ale ciężko zrobić fotki kiedy elementy nie są sklejane (większość będzie łączona na ścianie), a przy tym wszystko jest sporych rozmiarów.

Obserwatorzy