niedziela, 19 września 2010
Kolejna kartka albumu...
Niestety w ostatnim czasie mam tak duzo pracy zawodowej, że zaniedbuję totalnie i całkowicie wszystko inne. Oprócz tego szkoła moich maluchów plus Nickosia dają mi zajęcia na jakieś 18 godzin na dobę. W nocy pracuję aby w dzień zająć sie małą córcią i na nic wiecej nie starcza czasu. Mam zaległości w czytaniu Waszych blogów nad czym ubolewam okropnie bo to daje mi czasami chwilę odpoczynku od szarości i monotonii dnia.(ale nadrobię napewno!) Udało mi się w weekend skraść na tyle czasu aby zrobić kolejną kartkę albumu. Tym razem zatęskniłam za latem ale ubiegłorocznym
poniedziałek, 13 września 2010
Plan lekcji inaczej
Korzystając z kilku wolnych chwil zrobiłam Oli tło do planu lekcji-wszystko po to aby było nie tylko ładniej, ale praktyczniej. Wydruk z rozpisem lekcji można wymienić nie niszcząc całości


niedziela, 12 września 2010
Ciasteczka -czyli beztalencie w kuchni...
Tak tak kuchni nienawidzę, najchętniej przerobiłabym ją na pokój -byłoby wiecej pożytku. Ale dziś Oleńka namówiła mnie na coś słodkiego. Zrobiłyśmy moje ulubione ciacha, które generalnie jadam tylko na wielkich uroczystościach. Z komunii mojego syna mało co pamietam,tak byłam przejęta,ale smak orzeszków... mniam chyba do końca życia zapamiętam. Tak więc postanowiłam, przygotowałam i ... wyszło:
wtorek, 7 września 2010
Letnia zakładka
Niestety ostatnio znów totalnie brak mi czasu na cokolwiek, mam zaległości chociaż chęci wielkie.Początek roku szkolnego oznacza jeszcze wiecej obowiązków,a w pracy ciagle nadmiar do zrobienia. Ale udało mi się urwać jeden wieczór i powstała taka mała zakładka pergamano dla pewnej dziewczynki. Mam nadzieję , że spodoba się nowej właścicielce.
powstała na tęczowej kalce , a na niej jeszcze resztki lata które kocham
niedziela, 29 sierpnia 2010
Szkolne dekoracje
Znów (jak zwykle) przygotowałam mojej Oleńce dekorację do klasy. W tym roku sala lekcyjna Oleńki będzie nie tylko inna ale i świeżo po remoncie. Napewno będzie im przyjemnie zasiąść w ławkach kiedy na ścianach będą takie oto dekoracje. Jedna na pożegnanie lata, druga już o jesieni
Zdjęcia niestety słabe , ale ciężko zrobić fotki kiedy elementy nie są sklejane (większość będzie łączona na ścianie), a przy tym wszystko jest sporych rozmiarów.
środa, 25 sierpnia 2010
Postanowienia i kolejna strona albumu
Mimo, że nie mam zbyt wiele czasu na haftowanie dzidziuś chwilowo poszedł w kąt. Zobaczyłam jakiś czas temu serię kotów Margaret Sherry i wiedziałam , że kiedyś będą moje.I tak poczyniłam przygotowania i zakupy. Mam nadzieję , że po małym kroczku uda mi się wyhaftować coś kociego.
Tymczasem powstała kolejna strona albumu Nickosi. Strasznie powoli mi idzie, ale zrobiłam postanowienie, że będzie powstawać :jedna strona tygodniowo. Skoro moja siostra-Nerula może zrobić 200 krzyżyków anioła codziennie-to czym jest jedna strona albumu w tygodniu?Do świąt powinno więc powstać ich 15. A to już będzie sporo.

czwartek, 19 sierpnia 2010
Zakupy, ale nie takie zwyczajne
Faktycznie ostatnio podczas wyjazdu po towar odwiedzilam EMPiK (a jakże) i nabyłam takie cuda:

Potem podczas zakupów w hurtowni z pasmaterią zaopatrzyłam się w kolejne zapasy zakładek-jedną z nich haftuje mój Kubuś(naprawdę! sama nie wierzę!)
Ale muszę napisać o fantastycznym urządzeniu na które chorowałam od jakiegoś czasu a które bardzo ułatwi mi życie zwłaszcza robótkowe.
Jest to tłumacz, kóry nie tylko w ciagu 2-3 sekund podaje tłumaczenie wprowadzonego wyrazu, ale przede wszystkim skanuje tekst podając jego znaczenie. W moim przypadku kiedy wszystkie czasopisma robótkowe które kupuję są po angielsku-przede wszystkim te od pergamano, naprawdę ogromnie mi pomaga. Nie wertuję po słownikach a tłumaczenie mam prawie natychmiast. Niektórych projektów pergamano bałam się ze względu na bardzo istotną kolejnośc np w malowaniu. Teraz problem mam z glowy. A na dodatek pomaga mi w zapamiętywaniu słówek. Ma oczywiście mnóstwo innych zalet. Przypadek sprawił , że kiedyś się na niego natknęłam, dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć , że się sprawdza. A że już wkrótce rok szkolny to pomoże napewno też moim maluchom. Bo mnie natura poskąpia zdolności językowych i znam tylko to co jest mi potrzebne np na urlopie czy w pracy.zdjęcie zaczerpnięte ze strony przedmiotu
piątek, 13 sierpnia 2010
Ślubny komplecik
Wykonałam taki drobiazg dla mojego kuzyna i Jego przyszłej żony. Karteczka mam nadzieję dziś dotarła już do Poznania do Nowożeńców
komplecik kartka i zdobiona koperta w moich ulubionych kolorach białym i ecru
dodatkowo zdobiona srebrnymi cyrkoniami i półperełkami
środa, 11 sierpnia 2010
Hafcik maleństwa- część 3
Tak jak sobie obiecałam hafcik zabrałam ze sobą na urlop, ale ponieważ była piękna pogoda wiele czasu na haftowanie nie było. Trochę jednak przybyło:Tak wyglądał przed wyjazdem:
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Po wymiance
Nareszcie udało mi się powtórzyć zdjęcia i mogę pokazać jakie wspaniałości otrzymałam w ramach małej wymianki z Justynką . Planowo miały być dwa ATCiaki -temat lato i wróżki/elfy, oraz hafcik o tematyce letniej. Tak więc parę dni temu otrzymałam piękną przesyłkę od Justynki a w niej same wspaniałosci.
ATCiaki to coś co bardzo lubię ze względu na tak nieograniczone możliwości, które jak widać Justynka wykorzystała całkowicie.Szczególnie ciesze się z hafciku, który na żywo naprawdę wspaniale wygląda, a przy tym oprawa strasznie, strasznie mi się podoba.
Obrazeczek już ma swoje miejsce w bardzo widocznym miejscu , no bo jak się takim cudem nie chwalić???
W paczuszcze byly też : filcowy ptaszek -od razu porwany przez córcię , karteczka (trafiła do kolekcji mojej Oleńki , kóra zbiera pocztówki z całego świata) coś na osłodę i kawka ice coffee. Naprawdę same cuda kóre sprawiły mi ogromną , ogromną frajdę.
Justynko jeszcze raz bardzo dziękuję za wielką przyjemność wymianki z Tobą!Ode mnie Justynka otrzymała parę dni wcześniej podobną paczuszkę a w środku-hafcik z latarnią wykonany a kanwie ze srebrną nitką, jedno ATC wykonane metodą pergamano-moje ukochane motyle jako temat lato, oraz drugie ATC wróżka w której użyłam metody embossingu na gorąco.
Pojechał też mały delfinek z koralików. A na osłodę ciacho i kawka
niedziela, 8 sierpnia 2010
A Nickosia rośnie
Chciałam dzisiaj pokazać co udało mi się w ostatnim czasie zrobić ale niestety aparat (kupiony 3 tygodnie temu) odmówił posłuszeństwa i żadne zdjęcie nie nadaje się do pokazania a wszystkie wymagają powtórzenia(na szczęscie jest drugi -poczciwy staruszek, który robił zdjęcia aż do momentu zakupu nowego więc i teraz przy dziennym świetle mam nadzieję zrobi nowe fotki) Za to zobaczcie co wymyślala Nickosia z radości na widok rodziców po urlopie...
I tak już jej zostało, bo od tej pory buzia się nie zamyka a każdy dzień to 3-4 nowe słowa. Właściwie to już mogę pisać słownik - tyle tego jest. Mam wrażenie , że w ostatnim miesiącu nadrobiła całe braki wcześniaka i z powodzeniem dogoniła rówieśników.Jest niesamowita...
czwartek, 5 sierpnia 2010
Kolejna strona albumu-kąpiel
Powoli powstają kolejne strony albumu Nickosi, nie robię chronologicznie, bo nie zawsze mam nastrój na konkretne wydarzenia dlatego album zostanie złożony w całość dopiero po skończeniu. Dzisiaj : kąpiel z siostrą
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
Latarnia-wakacyjny hafcik
Obiecałam , że pokażę co zrobiłam w trakcie wyjazdu.Zabrałam haft dzidziusia ale ten pokażę później. Teraz taki mały wakacyjny przerywnik. Dziś wiem , że hafcik dotarł już do nowej właścicielki dlatego mogę pokazać mały haft latarni, który wykonałam na małą wymiankę z Justynką -autorką bloga Robótki Maleństwa.


a takie cudeńka poukładała Oleńka aby pokazać jakie piękne muszelki znalazła w Morzu Czarnym
tu widać czy haft taki mały czy muszelki duże...A co jeszcze zrobiłam dla Justynki można zobaczyć tutaj
czwartek, 29 lipca 2010
Wróciłam
I jak to zawsze z miłymi chwilami bywa mijają szybko i nadszedł tez czas powrotu z urlopu . Tym razem zdradziłam nasz Bałtyk dla Morza Czarnego, ale uwierzcie mi, czekam jak wiele z nas na wakacje cały rok i nie znoszę loterii pogodowej jaką urządza nam nasze klimatyczne położenie. A że do losowań nie mam kompletnie szczęścia a słońce kocham jak nic innego zdecydowałam, ze w tym roku będzie Bułgaria.I nie pomyliłam się , bo spędziliśmy całą rodzinką (bez Nickosi)wspaniałe dwa tygodnie pełne słońca, wspólnych spacerów , kąpieli w morzu i innych przyjemności.
wygrzewanie się na plaży
wieczorne spacerki po Słonecznym Brzegu
zabawa w parku wodnym
zbieranie muszelek, których jest zatrzęsienie
kąpiele w hotelowym basenie
gra w minigolfa
extremalne spełnione marzenia Jakuba
i powrót do domu z prezentem dla Nickosi Teraz mam wrażenie , że to był piękny sen w którym odpoczęłam za cały rok, no a przede wszystkim naładowałam akumulatory, bo te były na totalnym wykończeniu.Ale z powrotu cieszyłam się równie ogromnie ze względu na spotkanie z Nickosią , kóra w tym czasie było pod opieką jednej i drugiej babci oraz cioci- a Nicki z nimi miała też jak w bajce-spacerki, huśtawka, piaskownica, pyszności. Czego chcieć więcej... a co jeszcze robiłam na urlopie napewno pokażę wkrótce...
piątek, 9 lipca 2010
Nareszcie wakacje!!!!
Kochane ! Zostawiam bloga i niestety Wasze też, ale poczytam po urlopie. Za chwilkę wyruszam na wymarzone i wyczekane wakacje. Niestety nie będę mieć tam dostępu na codzień do internetu , ale obiecuję nadrobić zaległości w czytaniu po powrocie. Doczekałam się dwutygodniowego zasłużonego urlopu i wyruszam do (mam nadzieję) cieplutkiej Bułgarii Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę wspaniałych wakacji tym wypoczywajacym jak i tym pracujacym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)